Baza wiedzy
Content5 min czytania

Pierwsze dwie sekundy decydują o reszcie

W kanale nikt nie ogląda - wszyscy przewijają. Materiał albo zatrzyma kciuk w pierwszych dwóch sekundach, albo nie istnieje. Reszta produkcji jest wtedy bez znaczenia.

Ilustracja do artykułu: Pierwsze dwie sekundy decydują o reszcie
Kadr z realizacji WideArt

Pionowy to nie jest przycięty poziomy

Najczęstszy skrót: powstaje film reklamowy w formacie szerokim, a potem ktoś przycina go do pionu i wypuszcza w kanał. Efekt jest przewidywalny - kadry rozpadają się, napisy wychodzą poza obraz, a kompozycja, która działała na szerokim ekranie, w pionie nie ma sensu.

Materiał pionowy trzeba zaplanować na etapie scenariusza, nie montażu. To oznacza inne kadrowanie, inne tempo cięć i inne rozmieszczenie informacji - bo dolna część obrazu zwykle jest zasłonięta interfejsem.

Co realnie zatrzymuje

  • -Ruch od pierwszej klatki. Statyczne otwarcie z logo to gwarantowane przewinięcie. Logo ma prawo pojawić się na końcu, nie na początku.
  • -Twarz albo ręce. Człowiek w kadrze zatrzymuje uwagę silniej niż produkt. Ręce robiące coś konkretnego działają prawie tak samo dobrze.
  • -Konkret zamiast obietnicy. „Pokazujemy, jak to montujemy” zatrzymuje. „Jakość, doświadczenie, zaufanie” nie zatrzymuje niczego.
  • -Brak intra. Każda sekunda przed treścią to sekunda, w której widz odchodzi.

Zmęczenie kreacją jest realnym kosztem

Ten sam materiał puszczany przez kilka miesięcy stopniowo drożeje. Odbiorcy widzieli go już kilka razy, przestają reagować, a system podnosi koszt dotarcia, żeby znaleźć kogoś nowego. To nie jest awaria kampanii - to normalne zużycie kreacji.

Dlatego przy kampaniach w social media planuje się nie jeden film, tylko serię wariantów i harmonogram ich wymiany. Produkcja jednego materiału na kwartał jest tańsza na fakturze i droższa w budżecie mediowym.

Praktyczna zasada: minimum trzy do czterech wariantów na start, żeby było co porównywać, i wymiana, zanim koszt dotarcia zacznie rosnąć - nie po tym, jak urośnie.

Co mierzyć

Zasięg i wyświetlenia nie mówią nic o tym, czy materiał działa. Sensowne są dwie liczby: ile procent widzów dotrwało do trzeciej sekundy i jaki jest koszt pozyskania zapytania z danego wariantu. Pierwsza ocenia otwarcie, druga całość.

Co dalej

Produkcję treści i prowadzenie profili prowadzi WIDEART.MEDIA.

Content do social media